Home Czytelnia „Raport Polskiego Podziemia” #95: Wywiad – Luiza Tatara

 

Luiza Tatara to wokalistka pochodząca z Jabłonny pod Lublinem, którą możemy kojarzyć ze współpracy, m.in. z Elizjum oraz DMK, z którymi gościła na projektach: „The Backstage of LBN Mixtape”, „Tempo Mixtape” Małacha, czy na trzeciej części Drużyny Mistrzów w utworze „Gra zespołowa”. Jak sama komentuje te nagrywki? „Muszę też przyznać, że uwielbiam ten pogodny klimat, w którym tworzymy”.


 

Witaj. Kiedy wpiszemy w wyszukiwarce „Youtubowej” hasło: „Luiza Tatara”, to wyskakują nam przede wszystkim Twoje covery znanych piosenek oraz utwory rapowej ekipy „Elizjum”, z którą współpracujesz dogrywając dla nich swoje wokale. Czy właśnie dzięki współpracy z raperami, nie tylko z „Elizjum”, poprawiasz swoje umiejętności wokalne?
Luiza:
Jeśli chodzi rozwijanie umiejętności wokalnych, to dużo pracuję w domu, po chorobie staram się wypracować własną dostosowaną emisję głosu w oparciu o podstawy, które dostaję na uczelni, konsultacje z moją trenerką śpiewu, a i również ćwiczenia znanych i szanowanych vocal coach’ów, m.in. Brett Manning czy Eric Arceneaux. Współpraca z Elizjum i innymi raperami otwiera mnie na pisanie własnych tekstów, pozbywam się powoli blokady, którą niestety miałam wcześniej. Tu też wiele pomocy dostaję od HAME.

Pierwsze swoje nagrania datujesz na rok 2009, kiedy to wykonywałaś wspomniane wcześniej covery znanych piosenek. Czy zgodnie ze starym przysłowiem: „czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci” – od dziecka interesowałaś się muzyką i prosiłaś swoich bliskich, aby posłuchali Twoje domowego występu?
Luiza:
Tak, muzyka towarzyszy mi od dziecka. Mama śmieje się, że jak była ze mną w ciąży, to przystawiała radio do brzucha :). Pierwszy raz stanęłam na scenie będąc już w przedszkolu. Mam do tej pory dyplom z 1999 roku z Festiwalu Piosenki Dziecięcej. Bliscy bardzo mnie wspierają. Czy chcą czy nie chcą, słyszą mnie często. Mama również śpiewa, mój brat interesuje się rapem.

Co daje Ci inspiracja?
Luiza:
Inspirują mnie przede wszystkim osoby wokół mnie i ich zapał do pracy nad swoimi pasjami. Czy to muzyka, czy prawo, czy inżynieria, cudowne jest obserwować jak się rozwijają i osiągają coraz więcej, a co najważniejsze, nie osiadają na laurach, tylko pracują dalej. Uwielbiam również pracę z moim zespołem. Fajnie jest, jak czasem zwykły żart przeradza się w piosenkę.

Zapewne w codziennym życiu szukasz pomysłu na nowe dźwięki, próbujesz odnaleźć coś, czego jeszcze nikt nie wynalazł lub jest to bardzo niszowe i chciałabyś dodać coś od siebie. Właśnie o rapie i rocku, który jest dla Ciebie bliskim gatunkiem muzycznym, mówi się, że są muzyką niszową, nie dla mas, nie dla radia, przeznaczone dla specyficznych odbiorców. Czego szukasz, a co już odnalazłaś w muzyce?
Luiza:
Muzyka jest nieodłączną częścią mnie, zrezygnowałam z wielu rzeczy, żeby się jej poświęcić. Jestem z tego dumna i drugi raz zrobiłabym to samo. Pomaga mi w wyrażeniu siebie, czasem uspokojeniu nadmiaru emocji.

A co chciałabyś przekazać osobom, które Cię słuchają? W jaki sposób chcesz ich przyciągać do swojej muzyki?
Luiza:
Często mam tak, że jak mam dużo frustracji w sobie, muszę się „wyśpiewać”. Wtedy daję upust swoim emocjom. Do końca uświadomiłam sobie to podczas długiej przerwy wokalnej. Chcę, żeby moi słuchacze wiedzieli, że kiedy śpiewam to daję im to, co najlepsze od siebie. A to, że oni chcą mnie słuchać jest najbardziej motywującą rzeczą na świecie.

Ostatnio pojawiłaś się, m.in. na Drużynie Mistrzów 3, Mixtape Tempo Małacha, również na innym Mixtape – „The Backstage of Lbn Mixtape”. Jak Ci się współpracuje z DMK, z którym to właśnie najczęściej współtworzysz utwory na tych projektach, nie wspominając teraz chłopaków z Elizjum, o których już wcześniej przewinął się wątek, a z którymi również często występujesz?
Luiza:
Każdy z chłopaków to inna osobowość, zarówno artystyczna, jak i prywatna. Bardzo dobrze się rozumiemy w wielu aspektach, dajemy sobie swobodę artystyczną, więc czuję, że spełniam się w pracy z nimi. Jestem osobą wymagającą zarówno od siebie, jak i od innych, a oni podchodzą do każdego projektu bardzo poważnie i z wielkim sercem, co jest dla mnie najważniejsze. Są wartościowi jako ludzie i tak zarazili mnie rapem, że nie chcę rezygnować z tej współpracy :). Sukcesy, które z nimi odnoszę, właśnie kilka płyt legalnych, koncerty i mnóstwo pozytywnych komentarzy od ludzi z całego kraju, to dla mnie wielki zastrzyk energii i motywacji do rozwoju muzycznego. Muszę też przyznać, że uwielbiam ten pogodny klimat, w którym tworzymy. Dziękuję Hame, Dmk i Romanowi M. za wiarę we mnie, zaufanie i angaże! :)

A jesteś przygotowana na to, aby dogrywać swoje wokale dla artystów, których nie znasz osobiście, nie spotkałaś się z nimi twarzą w twarz, ale na tyle spodobała Ci się ich twórczość, że jesteś gotowa podjąć się takiego wyzwania?
Luiza:
Szczerze mówiąc, to miałam już jedną taką sytuację, podjęłam się tego i nie żałuję! Skończyliśmy właśnie z Raport Art pracę nad kawałkiem „Pochować żywcem się nie dam” na jego płytę „Audi Vide Sile”. Często dostaję propozycje od nieznanych mi osób, ale ogólnie rzecz biorąc, nie mam problemów z taką współpracą.

Bardzo Ci dziękuję, że znalazłaś czas na krótką rozmowę do cyklu „Raport Polskiego Podziemia”. Już tak na sam koniec. Gdzie w najbliższym czasie będziemy mogli jeszcze usłyszeć Twój wokal?
Luiza:
Czekajcie na klip do kawałka „Jest takie miejsce”, bo jest w przygotowaniu! Pracuję również nad wokalami na nową płytę Dmk. Koncertowo zapraszam już 24 października do Rider’s Pub w Lublinie, gdzie zagramy jako INAF, a potem 6 listopada do pubu Mnich, również w Lublinie. Dziękuję za przemiłą rozmowę i pozdrawiam czytelników HHzone!

Rozmowę przeprowadził: Patryk FENT
Zdjęcie główne: Massive M Media

Odwiedź – kliknij:
LuizaTataraLINK MassiveMediaLiNK ElizjumKostka fentLINK

Wsparcie – kliknij:
SectorX TheBackstageRecords KotUkostka KostkaShop
FuckTheFameSR KostkaRapAtak rapstoreKostka HHzoneLINK

Dodaj komentarz

WYWIADY