Home Czytelnia „Raport Polskiego Podziemia” #87: Wywiad – Werse DWZ

Werse DWZ, to reprezentant kołobrzeskiego podziemia, który wraz z wrocławskim raperem – Matem, stworzyli wspólną płytę, pt. „Recydywista” (2014). W planach jest już solowa płyta „Doceń Wartość Zaufania”, a jej prawdopodobna premiera to 2016 rok.

Siemano! Mój pierwszy utwór, który zapoczątkował dalsze śledzenie Waszej twórczości, czyli Mata i Twojej, to „Z głową w górze 2” – od pierwszego wejścia już wiedziałem, że tworzycie dobry podziemny rap, a odsłuchy reszty produkcji tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziło. Co ciekawe dzieli Was „trochę” kilometrów z Kołobrzegu do Wrocławia i w drugą stronę. Jak doszło do Waszej współpracy? W którym momencie postanowiliście połączyć swoje siły?
Werse:
„Z głową w górze” pisałem jako, chyba, 15 latek, o ile mówimy o pierwszej części tego numeru. Z Matem poznaliśmy się w ośrodku, na odwyku. Od początku trzymaliśmy się razem, kiedy bliżej się poznaliśmy zrozumieliśmy skąd to się wzięło. Oboje mamy za sobą kawał ciężkiej historii. Mateusz skupiał się na bragga, po tym co się o nim dowiedziałem przekonałem go do nagrania „Recydywisty” i… w zasadzie teraz kontakt zanika, jednak ta płyta to było coś.

Naprawdę po odsłuchu tej płyty, o ile cała była na Youtube, dziwiłem się, że taki rap ukrywa się gdzieś bardzo szczelnie i dopiero po Waszym poleceniu mogłem go stestować. Jaki w ogóle masz stosunek do rapu? Czym on jest dla Ciebie? Forma rozrywki, wyładowania się, chęci przekazania coś innej osobie?
Werse:
Mój stosunek do rapu… Przez te 6 lat nie raz ulegał zmianie. Nie ukrywam, że chciałbym spróbować już czegoś więcej, na razie podesłałem jakieś demo do RPS`a i planuję jakąś kolejną płytę. Przez długi czas był formą wyładowania buntu wobec wszystkiego o czym piszę, ostatnio jednak stał się na jakiś czas formą wyrażania uczuć jakimi darzę pewną cudowną Damę, więc… haha. Towarzyszy mi wszędzie, jest dla mnie wyrazem emocji i środkiem zastępczym człowieka. Często jest ucieczką od syfu i samotności, pozwala mi się zbliżyć do samego siebie, zrozumieć wiele rzeczy. Piszesz, piszesz i nagle odpowiadasz sobie na pytania, które męczyły Cię przez miesiące, lata. Wszystko na nieświadomce. Moja kobieta i rap, to najlepsze co mnie w życiu spotkało. Za nic nie oddałbym jednego ani drugiego. Dzięki temu czuję się wyjątkowy, inny niż przeciętny człowiek, który pracuje, pracuje i nie wie co zrobić z pieniędzmi, które zarabia. Znalazłem w tym siebie i szukam dalej, wierzę mocno w to, że kiedyś zwiążę się z tym tak mocno, że nic poza tymi dwiema rzeczami nie będzie kradło mi czasu. W końcu każdy chce się spełnić i dać niebo swojej miłości. Oboje wierzymy, że kiedyś moja muzyka wypłynie z Internetu i pociągnie wielu ludzi, może nawet komuś pomoże, da jakąś przestrogę albo przynajmniej pozwoli utożsamiać się ze sobą innym ludziom.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=v9AowMgjl6Y]

Wspomniałeś wcześniej, że kontakt z Matem zanika, ale „Recydywista” to kawał dobrego rapu, który każdy musi przesłuchać. Bardzo mi się podoba przede wszystkim to, że jest tam masa emocji, prawdziwych emocji, bez żadnych sztuczności. Na tej płycie co ciekawe znajdziemy zagraniczną gościnną zwrotkę, a przynajmniej zagraniczną z przekazu, bo chłopak z tego co widzę mieszka w Polsce. Opowiedz nam kim jest The Lost Talent i w jaki sposób nawiązała się między Wami współpraca?
Werse:
Pierwszą styczność z ziomkiem miałem na Qvadrat Studio podczas beefu z Superior Kingz. Koleżka pokazał mi jego zwrotki. Pisząc „Recydywistę” zastanawialiśmy się, czy dobierać kogokolwiek do któregoś z numerów. Jestem uparty i kwestia The Lost Talent była tutaj pewna. Zwyczajnie do niego napisałem, chyba do „Darkonia Records” o kontakt, już nie pamiętam. Z płyty odpadło wiele numerów, chciałem żeby miała w sobie coś, czego brakuje innym. Jego obecność, jak widać, w jakiś sposób się do tego przyczyniła.

Gdzie najczęściej szukasz jeszcze inspiracji pisząc nowe teksty, układając sobie formę i styl nagrania danej zwrotki, czy podśpiewania w taki a nie inny sposób refrenu? Przychodzi Ci to samo, czy czerpiesz wzorce, nie kopiując, od innych wykonawców?
Werse:
Od zawsze słucham RPS`a, Piha, Chady i ich numery bardzo często były dla mnie inspiracją. Nie ukrywam, że teraz i inspiracją i pomysłem na podśpiewy jest moja Weronika. Lubię dla Niej śpiewać, stąd wciskam to w swoje numery. Rozmawiamy bardzo otwarcie, wymieniamy się poglądami i przeżyciami, co jest dla mnie wystarczającą inspiracją na kolejne trzy płyty.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=fFqLqYIXJ7M]

Tracklista „Recydywisty” rozpoczyna się od „Intra”, w którym padają następujące słowa: „nie wiedzieli o mnie nic, chcieli ćpać, chcieli pić, chciałem wstać, chciałem żyć” – czy w pewnym sensie jest to również płyta, którą chciałeś zamanifestować swoją siłę, że udało Ci się wyrwać ze szponów innych osób, a nawet samego siebie?
Werse:
Chodziło bardziej o to, że wyrwałem się z własnych sideł, chociaż powodem było towarzystwo. Wpadłem w to, na własne życzenie, raniłem między innymi swoją obecną dziewczynę, ćpałem, niszczyłem zdrowie i życie, ludzi bliskich dziś mojemu sercu. Po części płyta jest sprostowaniem dla kilku moich byłych znajomych, którzy wyciągając do mnie rękę, kiedy byłem na dnie, oczekiwali zwyczajnie czegoś w zamian. Liczyły się narkotyki i „odjebane numery”. Nie uważam się silnym przez fakt, że się z tego wyrwałem, gdyby nie Weronika, już nie raz cofnąłbym się do przeszłości, jednak to, że potrafiłem stworzyć coś tak silnego… Tak, z tego jestem dumny, tak jak ze swojej muzyki. Pisałem tę płytę, kiedy otrząsałem się z uzależnienia, stąd „Recydywista”, chodzi o popełniane błędy i potknięcia, niekoniecznie wyroki, bo każdy błąd niesie karę i konsekwencje, a często żadna kara nie cofa nas przed popełnieniem tego samego w krótkim czasie.

Mówisz, że masz wystarczającą inspirację na kolejne trzy płyty. Jakich teraz tematycznie można się spodziewać Twoich produkcji, co będzie takim przewodnim słowem (o większym znaczeniu niż tylko słowo), które będziesz chciał przekazywać swoich bliskim, słuchaczom?
Werse:
Skończyłem walkę z tym co było. Nagrałem o tym po części „Recydywistę”. Chcę się wziąć za płytę „Doceń Wartość Zaufania”, na której głównie chcę mówić o cechach, które niszczą bliskie relacje i samoocenę, o decyzjach, które odtrącają od samego siebie i obrzydzają do siebie. Pisząc będę starał się znaleźć na to rozwiązanie głównie dla samego siebie. Z pewnością na każdej płycie będę wspominał o Weronice, bez względu na to jak między nami będzie, jest dla mnie kimś, kto zastąpił mi rodzinę i obdarzył mnie prawdziwym i bezgranicznym zaufaniem. Jako pierwsze na tej płycie nie może tego zabraknąć, gdyż chcę przekazać głównie to, by cieszyć się tym co mamy, urywać zbędne i szkodzące znajomości, chronić przed nimi bliskich i siebie. Będzie pewnie też wzmianka o marzeniach i ich realizacji, o możliwości ich realizowania i spróbuje nadać ludziom motywacji do zmian, tych najgłębszych, tłumacząc na własnym przykładzie, jak wiele można stracić przez chciwość, zazdrość i brak wiary w samego siebie.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=xP93KeT8qPU]

A jak od strony technicznej nagrywasz zwrotki? Nagrywasz na raz, bez cięcia, bez dokładania słówek czy wersów? Jak to wygląda?
Werse:
Różnie nagrywam. Jak wchodzi wczutka to na raz, ale staram się dzielić zwrotkę tak, że dogrywam fragmenty, końcówki wersów. Za każdym razem w sumie inaczej…

Główne moje pytanie, które staram się zadawać co jakiś czas w wywiadach, to pytanie o odpowiedzialność każdego tekstu, które wy, nazwijmy to „mówcy”, piszecie dla siebie, ale głównym odbiorcą są jednak słuchacze. Czy starasz się zwracać uwagę na wartość słowa, kiedy za każdym razem siadasz do pisania zwrotek?
Werse:
Pisząc tekst oczywiście mam na uwadze odbiorcę i staram się dobierać słowa tak, żeby zwrotki było jednoznaczne i docierały do sedna. Bez tego przekaz uciekałby gdzieś po drodze. Oczywiście jakiś cień tajemnicy jest ekscytujący, ale nie można z nim przesadzić, żeby nie doprowadzić do momentu, w którym ktoś zapytany o Twoje numery mówi: „dobre flow, ale filozof, ciężko zrozumieć cokolwiek”, a jak powiedział Peja: „rap to muza dla łajdaków”.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=Wl2IUJv85yc]

Są rzeczy, które nam się podobają, są takie, które od razu traktujemy z obrzydzeniem. Ci, którzy uważnie czytali, mają już lekki zarys Twojej osoby i Twoich poglądów, ale co najbardziej denerwuje Cię podczas codziennej egzystencji?
Werse:
Hmm… Dość ciężkie pytanie. Na co dzień najbardziej walczę chyba z samym sobą. Mam ambicje, które „nie dają mi żyć” jak nawinął Pih`u i obawy, że skończy się na wysokich ambicjach. Mam dużo do zrobienia ze sobą, jak wspominałem wcześniej, mam świetne relacje z dziewczyną i znaleźliśmy wspólnie to, co sprawia, że czasem jestem zimny i zdystansowany, dopierdalam samemu sobie. Wszystko kręci się wokół mnie, więc to ja najbardziej denerwuje samego siebie hehe.

A w rapie? Kiedy śledzisz wszystkie portale, facebook’owe zaczepki, komentarze hejterów, którzy w większości są to ludzie bez swojej pasji, mających za dużo czasu na wymyślanie głupot – to jaką główną cechę zauważasz wśród ludzi tworzących naszą „scenę”?
Werse:
To temat rzeka, powiem tu tylko tyle, że młodsza część tej sceny. Kiedy słucham ich numerów i raz na jakiś czas wyjdzie coś mocnego, życiowego z ciężkim przekazem, nie wydaje się to być prawdziwym. „Młode koty” wychodząc na legal pokazują pazury. „Każdy Ponad Każdym”, wszyscy najlepsi.

Ostatnie słówko na koniec. Jaki masz plan na dalszą część 2015 roku oraz początek 2016?
Werse:
Praca, nagranie płyty… Jeśli odłożę wystarczającą ilość pieniążków, chcę w przyszłym roku w końcu wrócić do Polski i dalej próbować w rapie, nagrać kolejne demo i walczyć. Może w końcu ktoś to zauważy, nawet jeśli nie, nie mam zamiaru przerywać.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę i za to, że poświęciłeś swój czas, aby opowiedzieć nam swoją historię. Czy chciałbyś jeszcze coś dodać?
Werse:
Również serdecznie dziękuję za poświęcony czas i bajery w międzyczasie. Chciałbym wysłać wyrazy najgorętszych uczuć swojej Weronice, pozdrowić naszą przyjaciółkę, cudownego człowieka – Karolinę oraz moich serdecznych koleżków – TuoQ, Remas SPZ, Hipnotyzer – niesamowicie zapowiadający się producent dźwięków syntetycznych, Euedete QS, Kamila Ławniczak i wszystkich, którzy wspierają mnie w muzyce i poza nią. Dla takich ludzi warto żyć i tworzyć. Jeszcze raz dzięki i trzymaj kciuki za następną płytę!

Rozmowę przeprowadził: Patryk FENT

Odwiedzajcie strony na FB:
– www.facebook.com/WerseDWZ
– www.facebook.com/hhzonepl
– www.facebook.com/FENTraportzpodziemia

Wsparcie promocyjne wywiadów:
SectorX TheBackstageRecords KotUlicznySR FuckTheFameSR

2 odpowiedzi do tego postu

Napisz odpowiedź

WYWIADY