Home Muzyka & Kultura Sentino: „Przyjdzie czas w którym zdominujemy rapgrę w tym kraju”

Ciąg dalszy konfliktu między Sentino a Paluchem.

Przypomnijmy, kilka dni temu Paluch nieprzychylnie wypowiedział się o Sentino. Ten nie pozostał mu dłużny i chciał się spotkać twarzą w twarz.

Poniżej wypowiedź Sentino (pisownia oryginalna):

Jak mowię ze znam ludzi od ludzi to nie mowię o HipHopie. Dziękuje swojemu Miastu ze mnie przyjęło tak serdecznie i uczciwie jak mnie przyjęło. Przy wielu okazjach się spisałem i zarobiłem sobie przez lata na szacunek którego się nie zdobywa wstawiając zdjęc zegarków, gotówki, samochodów, ubrań, lub nawijąjąc jakąś pseudo uliczną poezje żeby się podlizać chłopakom bo odbiorcy zazwyczaj mają 18 lat, nie są z dużego miasta i mieszkają z rodzicami. Ja robię Rap dla siebie. Ja nie gloryfikuje przemocy, ja dokumentuje to, co się dzieje w moim otoczeniu.
Ja nie miałem parcia ze strony żadnej z ekip raperskich, nie miałem wytwórni która by włożyła pieniądze w mój projekt, tylko zacząłem dosłownie od dworca centralnego z walizkami i adresem na Mokotowie i wszystko co sobie zbudowałem stworzyłem sam.
W rok czasu udało nam się stworzyć solidną bazę fanów bez płyt, bez klipów, bez wywiadów, bez radia, bez koncertów.
Nie uważam ze nalezą mi się oklaski, ale uważam ze jeśli ktokolwiek skrytykuje mój ruch lub moje przekonania to jest to moim prawem natury by bronić swoich interesów, zwłaszcza jeśli ktoś to robi bezpodstawnie i dla samej satysfakcji poprawienia sobie samopoczucia.
Jestem synem uchodźcy z Chile i matki która opuściła Polskę podczas stanu wojennego by studiować w Berlinie.
Nigdy nikogo nie skrytykowałem poza osobami które osobiście znałem i na których się zawiodłem, ani nigdy się nie afiszowałem kim to niby jestem ja. Ja nie przedstawiam się ludziom jako Sentino tylko jako Sebek lub jeśli ktoś zna moją „uliczną” ksywę to tak mnie zwie.
W Warszawie stałem się facetem, tu życie wiele mi dało i wiele zabrało i jest to sprawa moja osobista a nie temat na plotki znudzonych artystów.
Ja gwarantuje ze jeśli cześć tych osób która mnie krytykuje by przeszła to co ja przez ostatnie osiem lat to by nie zrobiła kariery w muzyce tylko by skończyła albo w trumnie albo gdzieś w rynsztoku…
Pozdrawiam wszystkich swoich prawdziwych ziomali, tych których nie ma teraz przy nas, tych którzy zmarli i tych którzy nie mają możliwości zarobić na legalu przez muzykę lub jakiś inny indywidualny talent.
Przyjdzie czas w którym zdominujemy do pewnego stopnia tą Rapgre w tym kraju. I zrobimy to za pomocą ludzi życzliwych. Bo tych co wbijają kosę w plecy zasłaniając się kimś innym już przeszliśmy odczute sto razy.
Ja się nie zasłaniam. Ale możemy zacząć tak robić.

Smierć Wrogom, Chwała mordom. Tyle w tych wszystkich tematach.”

Paluch całe zamieszanie skomentował TUTAJ

1 odpowiedź do tego postu

Dodaj komentarz

WYWIADY